Ech, to moje uzależnienie

angel-428077_640

Uzależniona od seksu? A może po prostu lubię bzykanko? Ostatnio często myślę o tym, jaką sobie diagnozę postawiłam. Wróciłam do artykułu o seksoholizmie i wyczytałam tam, że „najczęstsze formy uzależnienia od seksu to: kompulsywna masturbacja, wewnętrzny przymus uprawiania seksu z prostytutką, anonimowe stosunki płciowe z wieloma partnerami, częste zdrady, regularne uczęszczanie do barów ze striptizem, sex-shopów i salonów masażu, obnażanie się w miejscu publicznym, uprawianie seksu w miejscach ogólnie dostępnych, molestowanie seksualne dzieci oraz gwałt”.

O ile molestowanie seksualne dzieci czy gwałt zupełnie mnie nie pociągają, to inne wymienione tu aktywności podobają mi się. Nie wiem, czy moją masturbację można nazwać kompulsywną, ale gdy nie mam klientów, chce mi się samej zrobić sobie dobrze. I robię to często. „Wewnętrzny przymus uprawiania seksu z prostytutką” zamieniłabym na „jako prostytutka”. Czy mam taki przymus? Chyba tak. Niby tłumaczę sobie, że robię to z powodów ekonomicznych, ale tak naprawdę po prostu lubię tę „robotę”. „Anonimowe stosunki płciowe z wieloma partnerami” – bez komentarza. „Częste zdrady” – nie mam kogo zdradzać, więc mnie to nie dotyczy. „Regularne uczęszczanie do barów ze striptizem, sex-shopów i salonów masażu” – no w barze ze striptizem i w salonie masażu jeszcze nie byłam, ale do sex-shopów rzeczywiście zaczęłam zaglądać. Głównie po bieliznę, ale też oglądam różne artykuły sado-maso, które coraz bardziej mnie pociągają. „Obnażanie się w miejscu publicznym” – no może tego nie robię, ale często paraduję bez majteczek w krótkiej spódniczce. Mam wtedy świadomość, że byle podmuch wiatru i będzie mi widać wszystko, więc to jest jak to obnażanie się. „Uprawianie seksu w miejscach ogólnie dostępnych” – możemy pod takie miejsce zaliczyć mój lasek, choć pociąga mnie także uprawianie seksu z miejscu bardziej publicznym. W windzie. Pod mostem w centrum miasta. Gdzieś, gdzie ktoś może nas nakryć… Ja jestem chyba zboczona.

Co tam dalej piszą mądrego? „Uzależnienie od seksu to nałóg, który może zrujnować życie. Jeśli zauważyłaś u siebie niepokojące oznaki niezdrowego stosunku do seksu, zasięgnij porady specjalisty”. No już to widzę: „Dzień dobry panie psychologu, jestem prostytutką i jestem uzależniona od seksu, proszę mi pomóc”…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>