Czterej jeźdźcy apokalipsy

anioł

Położyli mnie na stole, a sami stanęli dookoła niego. Byłam naga. Każdy przytrzymał mi jedną kończynę. Nogi w rozkroku, ręce też szeroko, ponad głową. Zrozumiałam, że w tej pozycji mam zostać…

Zaczęli mnie dotykać. Wszędzie. Ich dłonie poruszały się szybko, miałam wrażenie, że dotyka mnie z dziesięć osób. Ich palce wiły się po moim ciele. Natrętnie.

Jeden stanął między moimi nogami i pociągnął mnie za uda. Tyłek mi spadł z krawędzi stołu. Wtedy on wszedł we mnie. Głęboko. Pozostali dotykali mnie wciąż. Ugniatali piersi. Miażdżyli sutki.

Pierwszy skończył we mnie. Wtedy Drugi pociągnął mnie za ramiona. Przesunęłam się po śliskiej nawierzchni stołu. Głowa spadła mi z blatu. Wtedy on włożył mi go w usta. Ujeżdżał je jak przed chwilą Pierwszy cipkę. Nie mogłam złapać oddechu, nawet nosem trudno mi się oddychało. Drugi trzymał mnie za piersi i wpychał członka w gardło. Trzej pozostali w tym czasie bawili się moim ciałem. Bez słowa.

Drugi skończył w moich ustach. Zakrztusiłam się, ale udało mi się wszystko połknąć. Wtedy Trzeci i Czwarty chwycili mnie za ręce i za nogi. Przeciągnęli mnie tak, że już nie leżałam wzdłuż, a wszerz stołu. Zarówno głowa, jak i pupa zwisały mi z blatu. Ci dwaj weszli we mnie w tym samym momencie, jeden w cipkę, drugi do ust. Ujeżdżali mnie z dwóch stron. To mnie niesamowicie podnieciło. Poczułam, że dochodzę. Oni też doszli. Trzeci w ustach szybciej, Czwarty w cipce chwilę po nim.

Apokalipsa, mówię Wam. Takie sny ostatnio mam.

Jeden komentarz do “Czterej jeźdźcy apokalipsy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>