Dociekliwy Dexter

angel-428077_640

Jeden z komentatorów pyta mnie: „a zdarzaja sie tez klienci ktorzy poza kasa daje niezly seks dla Ciebie?” i „A jak randeczki kolejne Tobie mijaja z panem poznanym na wieczorze kawalerskim?”. No to odpowiadam…

…zdarza się, że jest nieźle z klientem. Jak ten opisany kilka wpisów temu, który zrobił mi minetkę na wstępie. Albo jak chłopaki z wieczoru kawalerskiego… Albo jak Bartek…

Spotkaliśmy się rano. Wcześnie, wpół do dziewiątej. Wtedy miał czas. Powiedział, że wyskoczył z pracy specjalnie, żeby się ze mną zobaczyć. I że jestem piękna. Słodził tak, aż miło. I zrobiło mi się miło.

Podszedł do mnie i zaczął mnie rozbierać. Powoli, delikatnie przesuwając dłońmi po moim ciele. Gdy już stałam naga przed nim, położył moje ręce na swoich ramionach dając mi do zrozumienia, że teraz moja kolej. Ja rozebrałam jego. Starałam się odzwierciedlić jego dotknięcia.

Przytulił mnie bez słowa, poczułam na boku jego erekcję. Zdecydowanym ruchem odwrócił mnie i lekko popchnął tak, że musiałam się pochylić. Wypięłam się w jego stronę, a on po chwili (na założenie gumki of kors) wszedł we mnie. Jedną ręką złapał mnie za podbrzusze i docisnął. Czułam go mocno. Jego palce zawędrowały do mojej muszelki i zaczęły pieścić perełkę. Poczułam, że odpływam…

A jak randeczki… No cóż, będę chyba musiała więcej miejsca Grześkowi poświęcić. Tu tylko napiszę, że byliśmy jeszcze raz na lodach i raz na kawie. Było miło, ale nie czuję, żebym mogła z nim być na wyłączność. Chociaż sama nie wiem…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>