Śmiech

angel-551452_640

Czasem zdarzają się sytuacje śmieszne. Wczoraj nie mogłam pohamować rechotu, na szczęście klient był wyrozumiały i sam miał poczucie humoru, więc po chwili dołączył do mojego śmiechu.

Spotkanie przebiegało jak większość innych. W momencie, gdy chciałam już „dosiąść” mojego klienta, ten powiedział mi do ucha: „Nie, jak lubię po bożemu”…

Parsknęłam śmiechem. Schadzka z dziewczyną do towarzystwa i seks po bożemu. Tak strasznie mnie to rozśmieszyło, że nie mogłam się opanować dłuższą chwilę. „No co?” – zapytał on. „Po bożemu, to nie wiem, czy ci ze mną wyjdzie” – powiedziałam przez śmiech. On też zaczął się śmiać.

Chwilę to trwało, ale uspokoiłam się. I zrobiliśmy to „po bożemu”, to znaczy ja na dole, on na górze. Było fajnie, nie musiałam się wysilać specjalnie, a swoje zarobiłam. Więcej takich, co lubią po bożemu!

3 komentarze do “Śmiech

  1. To się udało, dobrze że taki się trafił , ja też miewam głupawki i nie tylko, chwytanie zasłowa czasem też , ponoć miewam zabjcze teksty i
    pytania ;) Czyli że zwykle jesteś ” na górze” i prowadzisz? ;> I jesteś,,,,w ” najstarszym zawodzie świata”? ;} To prywatnie, dodatkowo czy gromadnie zawodowo?Upojnej nocki, ha ha ha, pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>